Jesteś w: Gazeta Starachowicka  /   Informator UM
W kioskach  /  kliknij w miniaturkę ›

W kioskach

Wirtualne Starachowice  /  kliknij na miniaturkę ›
Witrualne  Starachowice
Pomóż Marysi  /  kliknij na miniaturkę ›

Pierwszaki

 

Zdjęcia ze Starachowic  /  kliknij na miniaturkę ›
zaba

Informator UM

Obchody XXX rocznicy powstania Solidarności

Jak ten strajk długo trwa

W tym roku przypada 30- lecie powstania NSZZ Solidarność. W związku z tym w Starachowicach, podobnie jak w całym kraju, organizowane są jubileuszowe uroczystości. Jedną z nich jest wystawa plenerowa zatytułowana "Jak ten strajk długo trwa", prezentowana na pasażu ul. Staszica. Wystawa poświęcona jest strajkowi, który miał miejsce w starachowickiej Fabryce Samochodów Ciężarowych, która po transformacji ustrojowej i gospodarczej znajdowała się na skraju upadku. Zagrożonych utratą pracy było 8 tys. jej pracowników. Trwające kilka miesięcy rozmowy zakładowej "Solidarności", prowadzone przy wsparciu ówczesnego prezydenta Starachowic Grzegorza Walendzika, z przedstawicielami właściciela fabryki , czyli Ministerstwa Przekształceń Własnościowych rządu premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego nie przyniosły żadnych rezultatów. Robotnicy "STAR-a" poczuli się oszukani. W ich odczuciu pozostało już tylko jedno wyjście - strajk okupacyjny! 13 sierpnia 1991 roku zawiązał się Komitet Strajkowy "Solidarności". Strajkujący mieli nadzieję, że ich determinacja zmusi odpowiednich decydentów do podjęcia szybszych działań wspomagających zakład i miasto. Ich kilkutygodniowe wyrzeczenia (strajk trwał 33 dni) przyniosły pewien skutek. Wprawdzie fabryka została sprzedana prywatnemu inwestorowi (w 1997 r.) i ostatecznie nie udało się jej uratować zgodnie z pierwotnymi planami, jednakże strajk zwrócił uwagę na sytuację Starachowic sprawiając , że wprowadzono w naszym mieście wiele rozwiązań, które przyczyniły się do łagodzenia skutków bezrobocia. Powstał m.in. Starachowicki Inkubator Przedsiębiorstw, Fundacja Agencja Rozwoju Regionalnego z Funduszem Poręczeń Kredytowych "Fundstar", czy w późniejszym okresie Specjalna Strefa Ekonomiczna. Prezentowane na wystawie fotografie autorstwa Stanisława Wiącka ukazują wysiłek kilku tysięcy robotników STAR-a, którzy kosztem wielu wyrzeczeń starali się uratować swój zakład, zapewniający miejsca pracy, a co za tym idzie środki utrzymania ich i ich rodzinom. Wzruszającym uzupełnieniem tych fotografii są wiersze autorstwa uczestników strajku, które równie dobrze jak stare fotografie oddają klimat tamtego czasu. Patronat nad wystawą objęli prezydent Wojciech Bernatowicz i starosta Andrzej Matynia.

Szanowni Państwo

W tym roku, już po raz trzeci spotykamy się tu, na Dębowej Górze. Na złazie, który cieszy się coraz większą popularnością, doczekał się stałych uczestników i powoli staje się tradycją naszego miasta. Dla mnie, jako honorowego patrona złazu, stanowi to niemałą satysfakcję. Tym bardziej że nie spotykamy się tu tylko po to, aby wypocząć w tym pięknym miejscu. Przed trzema laty, wspierając organizację złazu przygotowywanego przez starachowickie koło Towarzystwa Przyjaciół Lasu, zaproponowałem, aby był on nie tylko żywą lekcją ojczystej przyrody, ale również historii naszej małej ojczyzny. Ślady przeszłości w tych lasach można spotkać na każdym kroku. Państwo też mijaliście je wędrując na Dębową Górę. To ślady naszych przodków, dla których ten las był domem. Tu mieszkali. Tu pracowali, wykorzystując naturalne bogactwa Puszczy Iłżeckiej. W tych lasach chronili się przed wrogiem, walczyli w obronie swojej ojczyzny. A gdy trzeba było ginęli. "Ojczyzna- to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć - tracą życie". Dlatego naszym obowiązkiem jest pamiętać. O powstańcach styczniowych Czachowskiego i Kality-Rębajły, którzy w tych stronach walczyli z Moskalami, o żołnierzach Armii Krajowej, "Ponurego" i "Szarego", którzy tu walczyli z Niemcami. O ich kolegach, którzy stąd wyruszali na pomoc walczącej w powstaniu Warszawie. O wszystkich mieszkańcach tej ziemi, którzy nie tylko w wojennej potrzebie, ale i w czasie pokoju, wiernie służyli ojczyźnie. Dlatego bardzo dziękuję, że zechcieliście Państwo być tu dzisiaj. To wyraz hołdu, który wspólnie im oddajemy.Wierni tym ideom byli również ci, którzy zginęli w kwietniu w smoleńskim lesie. Ich śmierć to straszliwy cios, jaki otrzymała nasza ojczyzna. Ale nasz naród ma siłę pozwalającą mu podźwignąć się z dziejowych tragedii. Wierzę głęboko, że i tym razem tak będzie. Że ich ofiara nie pójdzie na marne. Oni już dołączyli do cieni wielkich przodków. Dziś wspólnie patrzą na nas z góry i pewnie zastanawiają się, co zrobimy z daną nam wolnością? Czy nie stracimy pamięci? Nie stracimy!Oby dobry Bóg wynagrodził ich za trudy życia, bo "jeśli komu droga otwarta do nieba - tym co służą ojczyźnie". My uczcijmy ich wszystkich minutą ciszy.

W partyzanckim obozie

Ponad 100 osób wzięło udział III Złazie Gwiaździstym, który odbył się w sobotę, 21 sierpnia na Dębowej Górze w pobliżu Lipia. Złaz organizowany jest w sierpniu, aby oddać hołd żołnierzom Armii Krajowej, którzy w tym miesiącu , w roku 1944, wyruszyli na pomoc walczącej w powstaniu Warszawie. Choć nie byli w stanie skutecznie pomóc stolicy, to ich wysiłek zbrojny i ofiara, nie poszły na marne. Swoim bohaterstwem i poświęceniem wnieśli wkład w ostateczne zwycięstwo nad Niemcami. Honorowy patronat nad złazem objęli w tym roku prezydent Wojciech Bernatowicz, starosta Andrzej Matynia, nadleśniczy Nadleśnictwa Starachowice Ryszard Bis oraz starachowickie koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Większość uczestników złazu wyruszyła na Dębowa Gorę kolejką wąskotorową. Po dotarciu do Lipia dalszą część trasy przemierzyli oni pieszo. Na miejscu czekał już na nich zrekonstruowany fragment partyzanckiego obozu.

Dzięki życzliwości skarżyskiego Muzeum im. Orła Białego można w nim było zobaczyć broń, którą posługiwali się partyzanci, m.in. słynny granatnik przeciwpancerny PIAT oraz legendarny karabin przeciwpancerny UR, chlubę polskiego przemysłu zbrojeniowego i armii z 1939 r. Fachowych informacji na temat arsenału z okresu minionej wojny udzielał Tadeusz Sikora z MOB. Oficjalną część uroczystości rozpoczęło wciągnięcie flagi. Rolę masztu pełnił ogromny buk. Sekretarz miasta Wojciech Wiśnios, odczytał list do uczestników złazu od prezydenta Wojciecha Bernatowicza, który zamieszczamy poniżej. Następnie rozpoczęła się dalsza część złazu. Jego uczestnicy jak co roku chwalili pyszną grochówkę , która w leśnych warunkach, na ognisku uwarzył Robert Adamczyk. Można też było spróbować swoich sił w paintballu. Za rok w sierpniu kolejny złaz . Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej atrakcji.